Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą salon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą salon. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 lutego 2014

Już jest ogień w domu...

Wokół pusto, ale już koza stoi... w centralnym punkcie mieszkania.
No i pierwsze palenie już musiało być, zaszczytny pierwszy ogień przypadł oczywiście mnie : )
Dookoła jeszcze masa roboty, ale miło mi było w niedzielny poranek usiąść z kubkiem kawy wpatrując się w ogień. To dało mi siły na następne etapy pracy. Już się nie mogę doczekać stanu mieszkania, który pozwoli na prezentacje.


Nie mogę się także doczekać układania wszelakich zgromadzonych bibelotów i dodatków. Na razie pęka od nich szafa :)

Pozdrawiam,
Karolina

sobota, 22 września 2012

Takie tam drobiazgi i najlepszy news.

Trochę mnie tu nie było... tak długo że aż mi wstyd odrobinę, że tak zaniedbuje bloga.
No cóż ostatnio czasu nie wiele więc pokazuje trochę drobiazgów które udało mi się wykombinować.
Skrzynie "powstały" jeszcze na początku wakacji lub nawet na wiosnę, ale nie miałam czasu żeby je obfocić. Są mi niezwykle teraz przydatne.
Biała służy mi do przechowywania tkanin i dodatków do szycia ( jest wiecznie pełna, bo mam zaległości). Błękitna skrzynia służy do przechowywania różności. Dokręciłam do niej kółka i wsunęłam pod stolik w pokoju. Mieszczą się w niej aktualne czasopisma, laptop, świeczki, świeczniki i pudełko chusteczek.

 Hah no i dojżałam chyba do szycia lalek tildy:) Narazie uszyłam dwie. pierwsza mniejsza powstała wg marzeń mamy małej Julki.
Druga lala znacznie większa powstała na zamówienie a urodziny dla 5 latki - zdążyłam zrobić fotkę :)



 A wpadłam też na pomysł uszycia prostych maskotek: misia i królika :)
No i najważniejszy news: będę miała swoje mieszkanko :)
A mieszkać będę na strychu domu mojej mamy. Do słowinie na stychu bo jest tam puściutko, pomijając tony kurzu. Jest spore ok. 100m2 plus następny poziom. Zaczynam od dosłownego zera, więc sporo czasu pracy przede mną. Plany i koncepcje już są. Narazie prowadząne są niezbędne prace konserwatorskie - izolacje i impregnacja drewna. Fotorelacje będą się więc powoli pojawiać na blogu :) 

Pozdrawiam

wtorek, 14 sierpnia 2012

Psia kanapa

Z myślą o małych włochatych pieszczochach wykombinowałam ekskluzywną psią kanapę :) to tylko trzy kawałki płyty wiórowej, cztery kawałki resztek łaty dachowej oraz dziesięciocentymetrowa gąbka. Wszystko obite welurkiem znalezionym w lumpeksie, nawet na podusie starczyło, guziczki ze starego swetra - mozna więc powiedzieć, że pełem recykling.
Niestety święta trójca mieściła się na niej na styk więc powstała dodatkowo dostawka-podnóżek.
Tak tak kocham te nasze łobuzy:)



sobota, 12 listopada 2011

Czerń i miękość mchu

Hah! znalazłam trochę czasu na szycie, bo skończyłam pisać pierwszy rozdział pracy ufff! Oprócz licznych przeróbek, które wiecznie podrzuca mi moja rodzinka (zwęrzanie, skracanie itp). Stworzyłam kilka rzeczy od "nowa". No ale po kolei :)

Uszyłam malutką czarną satynową torebeczke
Torebeczke szyłam na zamówienie, ale niestety dziewczyna się rozmyśliła. Więc jest "do wzięcia" :)

Uszyłam też biorąc przykład z Sistu spódniczkę z koszuli, ale damskiej

Stworzyłam też miękką poduszke i poszewkę do niej w kolorze mchu. Podusia wylądowała u mojego chłopaka, ale i tak się do niej przytulam jak Go odwiedzam :)


Na dzisiaj to wszystko! Więcej prezentacji moich "tworów" za jakiś czas :) Pozdrawiam cieplutko


P.s. Powolutku zbliża się tysięczne wyświetlenie mojego bloga, więc z tej okazji również powolutku szykuje jakieś candy! szczegóły niebawem ;)