Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zmiany. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zmiany. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 stycznia 2014

Po dłuuuuugiej przerwie


Po bardzo długiej przerwie ogłaszam, że w końcu się melduję i meldować się będę.
Bardzo długo nic nie pisałam, choć wiele się nazbierało atrakcji. Mimo to zaglądałam na ulubione blogi regularnie i muszę przyznać, że jestem pełna podziwu dla Was dziewczyny.
W moim życiu naprawdę wiele się wydarzyło: nowa (w końcu stała) praca, ślub i cały czas remont.
Musiałam jakoś się odnaleźć w całkiem nowej branży...
Remontujemy tylko w weekendy, a ostatnio nawet pogoda nie sprzyja (strasznie zimno) więc sporo czasu to jeszcze zajmie.  Jeździmy, więc między dwoma domami w odległości 12 km. Część moich rzeczy jest w jednym, a część w drugim domu. Więc ciężko jest mi coś twórczego stworzyć, a jeśli już coś stworzę to okazuje się, że aparat został w drugim domu :(
Nasze mieszkanie na poddaszu powolutku nabiera kształtu, więc jest nadzieja, że gdzieś w oddali widać koniec.
Na razie, żeby nie popaść w zimową depresję zajęłam się na całego haftem krzyżykowym, a moje wytwory już wyobrażam sobie w mieszkanku :)
Jak tylko trochę wszystko uporządkuje to postaram się wrzucić jakąś foto relację.

Pozdrawiam,
Karolina

niedziela, 28 października 2012

Mała zmiana w kuchni....

Ten kącik przy zlewie już mnie zdenerwował na amen, więc musiałam się za niego zwiąść. Naierzyłam, wykreśliłam, zrobiłam listę zakupów i pojechałam do Nomi. Jakież było zdziwienie pana ze stolarni jak dałam mu karteczkę z wymiarami elementów "że zachciewa mi się takie drobinki wycinać" na ale uśmiech na zachętę i miałm wycięte.
Trochę wiercenia, malowania i klejenia i półeczka na butelki gotowa :)

BEFORE:


AFTER:



A suszki już gotowe na Wigilię: jabłka, gruszki i śliwki na kompocik, a grzybki do uszek i bigosu :)


poniedziałek, 15 października 2012

Metamorfoza puzderka na biżuterię.

W wolnym czasie udała mi się zamienić mało atrakcyjną tekturową szkatułkę w coś bardziej eleganckiego.
Wystarczyło trochę materiału, maszyna do szycia, kawałki wstążeczek i dobry klej. Owe dzieło poszło oczywiście na prezent. Ostatnio robie same prezenty na "zamówienie", a nic dla siebie ;( Ale chyba też sobie takie coś wykombinuje.
Pozdrawiam :)

BEFORE:


AFTER:




piątek, 25 maja 2012

A jednak wszystko razem... Fragmenty z kuchni

Postanowiłam, że jednak wszystko będzie na jednym blogu. I tak miotam się między Ogródkiem, domem a maszyną do szycia, więc cięko by było wrzucać każde gdzie indziej, a tak będą wszystkie moje poczynania w jednej kupie :P Mam nadzieje, że ktoś będzie go przeglądał.

Na pierwszy ogiem z serii domowej idą migawki z kuchni na życzenie Pinezki

Kuchnia po kolejnym remoncie... trochę ich było i w dodatku rozłożone "na raty" ze względów finansowych. Tak więc zabudowa pochodzi z kilku kompletów kuchennych, malowanych kilkakrotnie od naturalnego koloru drewnianej okleiny - przez biały - różowy! (pomysł mamy eh..) - dalej był pistacjowy - ostateczne kończąc na cappucino :) Tym samym wpasowując się w nową wymyśloną kolorystyke.

Ten remont również był rozłożony na etapy.
 W pierwszym etapie, była zmiana płytek na ścianach, gipsowanie i malowanie ścian, oraz zabudowa pustakami szklanymi (pokaże przy okazji)

W drugim niedawno zrealizowanym etapie zrealizowałam: ostateczny wybór koloru szafek, nowy blat, zlew, ekonomiczna wymiana gazówki na płytę indukcyjną oraz budowa wymyślnego sufitu podwieszanego (kolejne etapy budowy pokaże w oddzielnym poście)
 ehh trochę tego a jeszcze trochę brakuje...
Ostatnie zdj ecie to efekt przed ostatnimi zmianami ( kolorowe szafki dokompletowane)