Obserwatorzy

piątek, 6 stycznia 2012

Może trochę inny temat....

Trochę długo się nie odzywałam, przepraszam. Całkowicie pochłonęła mnie praca, uczelnia, projekty na studia i pisanie pracy. Nie miałam nawet zabardzo czasu dla siebie. Gdyby nie wspierające ramiona mojego J. pewnie bym poległa. Ostatnio uszyłam tylko fartuszek, łapki i rękawice kuchenne, może nawet je kiedyś pokaże.... Mam sporo planów i projektów do zrealizowania, a że moim postanowieniem noworocznym było: realizować swoje plany :) to będę skrupulatnie wypełniać stronnice tego bloga efektami tych pomysłów :)

Narazie chciałam wam pokazać wygrzebane zdjęcie z sesji fotograficznej pomysłu mojej kochanej przyjaciółki Oli (szkoda że nasze drogi się rozeszły i nie mogę powiedzieć jak bardzo tęsknie....) Tak, byłam tutaj modelką ;)
Sesja p.t. "Zapomniana porcelanowa laleczka pozostawiona na strychu"



I tak jak zapowiedziałam wcześniej bedzie CANDY kompletuje tylko cukiereczki :) Całuski

sobota, 12 listopada 2011

Czerń i miękość mchu

Hah! znalazłam trochę czasu na szycie, bo skończyłam pisać pierwszy rozdział pracy ufff! Oprócz licznych przeróbek, które wiecznie podrzuca mi moja rodzinka (zwęrzanie, skracanie itp). Stworzyłam kilka rzeczy od "nowa". No ale po kolei :)

Uszyłam malutką czarną satynową torebeczke
Torebeczke szyłam na zamówienie, ale niestety dziewczyna się rozmyśliła. Więc jest "do wzięcia" :)

Uszyłam też biorąc przykład z Sistu spódniczkę z koszuli, ale damskiej

Stworzyłam też miękką poduszke i poszewkę do niej w kolorze mchu. Podusia wylądowała u mojego chłopaka, ale i tak się do niej przytulam jak Go odwiedzam :)


Na dzisiaj to wszystko! Więcej prezentacji moich "tworów" za jakiś czas :) Pozdrawiam cieplutko


P.s. Powolutku zbliża się tysięczne wyświetlenie mojego bloga, więc z tej okazji również powolutku szykuje jakieś candy! szczegóły niebawem ;)

czwartek, 20 października 2011

Zielono mi :)


W końcu udało mi się doprowadzić kilka projektów do końca! Trochę jeszcze jest do zrobienia, ale pomalutku...

Jeszcze przed wakacjami nabyłam na m-c spodnie zielone :) bo takie kolorki były modne, jednak zrobiłam z nich szorty :)
nogawki przeleżały długi czas "gotowe" do następnego wcielenia, lecz nie było czasu...
a że ostatnio mam manie na pikowania i torebki i zainspirowała mnie ta torebunia 
Postanowiłam uszyć z owych nogawek swoją wersje torebeczki
Planuje uszyć jeszcze kilka podobnych :)

środa, 21 września 2011

totalny brak czasu... ;(

Ostatnio nie mam go zupełnie, a jak mam to nie wiem za co się złapać :( wracam z pracy - dom, ogród. trochę majsterkuje - kilka rzeczy w domu zostało do wykończenia. Szycie i reszte twórczości odkładam na "potem" już się sterta uzbierała :( nawet na fotografie nie mam czasu, a od października uczelnia i nawet praca dyplomowa leży gdzieś z boku do napisania...
Ostatnio zrobiłam tylko dwie broszki kokardki ;)
1. zrobiłam z resztek materiału po uszyciu szarej pikowanej torebki z poprzedniego posta oraz kawałka czarnego tiulu
2. Zrobiłam z plisowanej apaszki którą znalazłam w lumpiku :)
czekam na natchnienie no i czas oczywiście ;) pozdrawiam ;)

czwartek, 1 września 2011

Mania torebeczkowa

Ostatnio uszyłam kilka torebeczek, bo mam sporo resztek materiałów i chciałam poprostu coś z nimi zrobić
1. Uszyłam ją ze starego T-shirta, skórkowego troczka od starej torby, oraz paseczków z ćwiekami które mama odpruła ze swoich butów
2. Z kawałka poszewki na poduszkę, łańcuszka ( nie wiem od czego) oraz kawałka taśmy z frędzelkami
3. Pikowana kopertówka z resztki materiału (szyłam poszewki i mi pozostało) z wypełnieniem z fizeliny.
4. Heh taki spontaniczny pomysł. Uszyta z kawałków starych dzinsów, podszewka z kawałka prześcieradła ;)
Wszystkie oprócz pierwszej do nabycia na mojeciuchy.pl

środa, 24 sierpnia 2011

Brązowa bombeczka

Dostałam kawałek brązowego materiału od cioci i zastanawiałam się co z nim zrobić? postanowiłam uszyć spódniczke jakby bombke, całkowicie bez szblonu... wyszła mi nawet dobrze...

wtorek, 9 sierpnia 2011

kombinezonik japan style

zainspirowana kombinezonem znalezionym na allegro, postanowiłam, że skoro nie mogę kupić, to mogę go uszyć, no chociaż spróbować :) ciężko troszkę było, ale jakoś poszło
powyżej inspiracja a poniżej już moje dzieło